K O M U N I K A T Y






Home > Komunikacja w latach 2001-2010 > Autobusy w latach 2001-2010 > MZA R-6 Redutowa (ob. R-5)

9611

Ekipa gotowa do akcji.
9611 to ex 280.11 2031 z Woronicza, później 3031 z Piaseczna R12.

Foto: Andrzej Neuman MZA.

Rate this file (Current rating : 5 / 5 with 2 votes)
File information
Filename:Pogotowie_Techniczne-lewa~1.JPG
Album name:3872 / MZA R-6 Redutowa (ob. R-5)
Rating (2 votes):55555
Keywords:IK280/A / 9611 / ZajezdniaRedutowa / 2001
Data:2001
Miejsce:Zajezdnia Redutowa
Nr pojazdu:9611
Filesize:594 KiB
Date added:Feb 01, 2020
Dimensions:1200 x 825 pixels
Displayed:408 times
URL:http://omni-bus.eu/archiwum/displayimage.php?pid=110661
Favorites:Add to Favorites

Comment 1 to 2 of 2
Page: 1

~Marcin 2294   [Feb 01, 2020 at 10:04 AM]
W 1988 roku zaliczył niezłego dzwona na Redutowej pod samym zakładem. Nazywał się wówczas 611-R-6 Najechał na stojącą naczepę burtową; prawa strona przestała istnieć do samej osi. Był problem z holowaniem, gdyż nie mogli ruszyć go z miejsca, co dokładnie blokowało, to już nie pamiętam, a komentarzy słyszałem wiele (zwłaszcza ...urwy), jak to w takich sytuacjach.. Wracałem do domu od strony Wolskiej i (ku mojej radości) natknąłem się na owe zdarzenie. Coś się w końcu wydarzyło Wink Lecz przegonili dość szybko, ponieważ próbowali przeciągnąć go za pomocą lin stalowych. Względy bezpieczeństwa przeważyły. Ciągnięto wozem 613-R6. Jak to się zakończyło, to nie wiem. Zapewne "sukcesem" Wink Pamiętam jeszcze obrzyna ogórka 612-R-6, z którym mam szczególne wspomnienie. Opowiem przy okazji.
Pogotowie oczywiście odbudowali, jak widać.
"Bomby" nisko, bo nie mieścił się do hali on jak i bracia 613, 617, 618 (618 zbudowali po wypadku), ponieważ bramy były za niskie. (To wg projektu nie miała być zajezdnia autobusowa.) Trzeba było bardzo uważać na wyłazy dachowe, zamykać na pompach przed wjazdem na OC zazwyczaj, lub jeszcze przed zjazdem na zakład na pętli. Jeden kiero urwał, zapamiętałem, bo rwetes był. Ja natomiast zamknąłem z hukiem, na całe szczęście nie był uchylony pod wiatr. Pewnego razu ściągała mnie kleszczowa (z pętli Stegny z wyłączonym silnikiem na drągu automatem, to było przeżycie), to tylko do pomp dojechali, po czym odpięli i dalej musiałem czekać na naszego aż zjedzie z interwencji, aby wjechać na halę OC i dokończyć zmianę (pracę). Był przeca traktor i Jelcz, ale nikt się nie kwapił (biedny miś - ja). Na szczęście czekałem ok. 15 minut chyba. Smile Potem jeszcze pół godziny biurokracji i...
do domu. Wink
3872   [Feb 01, 2020 at 11:33 PM]
Very Happy

Comment 1 to 2 of 2
Page: 1

Add your comment 
Name Comment
Laughing :lol: Razz :-P Very Happy :-D Smile :-) Neutral :-| Sad :-( Crying or Very sad :cry: Cool 8-) Surprised :-o Confused :-? Embarrassed :oops: Shocked :shock: Mad :-x Rolling Eyes :roll: Wink ;-) Idea :idea: Exclamation :!: Question :?: