K O M U N I K A T Y






Home > Komunikacja w latach 1945-1989 > Inne

Ikarus 180

A mogły jeździć po Warszawie...

Rate this file (Current rating : 5 / 5 with 3 votes)
File information
Filename:ik180_1966_8.jpg
Album name:3872 / Inne
Rating (3 votes):55555
Keywords:IK180 / Katowice / 1966
Data:1966
Miejsce:Katowice
Filesize:412 KiB
Date added:Apr 06, 2020
Dimensions:1200 x 771 pixels
Displayed:525 times
URL:http://omni-bus.eu/archiwum/displayimage.php?pid=110908
Favorites:Add to Favorites

Comment 1 to 27 of 27
Page: 1

Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 02:10 AM]
Zamiast siermiężnych ogórów przegubowych i nie tylko.
3872   [Apr 06, 2020 at 02:34 AM]
Jakby mi taki na 117 wyjechał... Rolling Eyes
To piękne auto było, sprytnie wzorowane na niemieckich, austriackich i szwajcarskich ówczesnych dokonaniach. Taka socjalistyczna esencja zachodnich wynalazków. Niebywale udana i z niemieckimi podzespołami. Tylko Węgrom i Jugosłowianom wówczas było wolno w bloku socjalistycznym tak podziałać. My dostawaliśmy za Gomółki po łapach. Może dla tego zostaliśmy w tych czasach z ogórkami. U nas miało być prosto. Po asekuranckiej linii naszego ulubionego I-go sekretarza...
Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 02:45 AM]
Tito nie dał sobie w brodę pluć. A na Węgrzech, to nie pamiętam kto był wówczas. Można sprawdzić na www, ale dialog szlag trafi. Wink
3872   [Apr 06, 2020 at 02:47 AM]
Tito miał to, co powinien mieć każdy mężczyzna. A większość... nie ma. Laughing
Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 02:52 AM]
Zgadzam się, Tito miał tzw. "cojones" i to z Wielkiej litery raczej. Wink
Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 02:54 AM]
Swego czasu uznawaliśmy Jugosławię za zachód. Wczasy tam, to jak w europie zachodniej niemal. No jeszcze na Balaton chciało się jechać.
3872   [Apr 06, 2020 at 03:09 AM]
Ale te "Ikarusy" a obecnie Ikarbusy jugosłowiańskie były i są do dzisiaj niestety zaprzeczeniem tej idei. Przynajmniej na polu autobusowym. Do Węgrów z lat 1950-2000 im daleko.
Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 03:16 AM]
Oczywiście, ale i tak każdy chciał mieć samochód Yugo, a nie mógł. Autobusy, to inna bajka, faktycznie.
3872   [Apr 06, 2020 at 03:29 AM]
Za to węgierski Ikarus (szkoda, że tylko do 2000 roku) to sama klasyka.
Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 03:42 AM]
Zgadzam się w 100%. Very Happy
3872   [Apr 06, 2020 at 04:01 AM]
Wink A mieli najwspanialsze biuro projektowe i genialnych designerów. Nawet gdzieś miałem zdjęcia z tego biura...
Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 04:04 AM]
I największy rynek zbytu do 1989/1990 roku na świecie.
3872   [Apr 06, 2020 at 04:08 AM]
I Ruscy jeszcze. Oddział Ikarusa u nich powalał rozmachem. LiAZ dzisiejszy, to nic innego jak rodzina Ikarusów 4xx...
Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 04:10 AM]
Fakt.
3872   [Apr 06, 2020 at 04:12 AM]
A to akurat dobry wzorzec. Bo jakby na przykład z Au-sana brali know-how, to nie wiem... Wink
Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 04:28 AM]
To byli by w d...e. Wink Ot co. Wink
3872   [Apr 06, 2020 at 04:30 AM]
Laughing Trzeba mieć po prostu to"coś".
Na zajęciach z rysunku artystycznego, mój ukochany z wydziału, niestety nie żyjący już dzisiaj profesor Ludomir Słupeczański (prowadził w TVP wiele lat program "Meandry architektury") zapytał się malującej studentki: "czy pani lubi rysować?" Ona z euforią odkrzyknęła, że tak! A profesor na to odpowiedział: to niech się pani nauczy!
I tu jest sedno sprawy właśnie, jak sądzę. Idea Wink
Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 04:51 AM]
Prawdę powiedziawszy, to masz rację. A psorze właśnie sobie doczytałem. Smile Podobnie jak aktor po szkole filmowej czy teatralnej, ale zupełnie bez talentu. Znam osobiście kilku, szkoda mi ich ale cóż. A taki Pan Jan Himilsbach czy kilku innych naturszczyków potrafili wznieść się na wyżyny (często doceniani za późno) i zachwycać nas grą aktorską. Trzeba mieć to "coś" w każdej dziedzinie, jak mówisz.
3872   [Apr 06, 2020 at 05:01 AM]
Nauczył mnie naprawdę rysować. Tak, jak Węgrzy naprawdę umieli projektować. Chociaż komplenie nie mogę się im w żadnym stopniu równać. Oni bowiem byli geniuszami zawodu.
Jednak profesor zawsze mówił "bądź sobą". Dlatego nie wolno odsprzedawać praw do licencji, tylko warto rozwijać swoje trzewia. I tu Ikarus zrobił największy błąd. Zamiast pozyskać inwestora kreatywnego, oddał się za pieniądze. Chińczykom. Jakieś beznadziejne ARS-y im wyszły...Shocked
Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 05:05 AM]
Wystarczą mi te trzy szkice autobusów jeszcze z "przegubowca" Twojego autorstwa, są genialne. Nawet nie próbuję komentować. Chciałbym tak umieć, ale cóż. Nieważne.
3872   [Apr 06, 2020 at 05:07 AM]
Te pasztety? Teraz zamknięty przez wirusa w domu może coś nowego nasmaruję. Ale muszę mieć wenę.
3872   [Apr 06, 2020 at 05:13 AM]
Jaś Himilsbach: niegdyś w SPATiFie taka scena: przychodzi Alfred Szlarski(ten od Tomków) z żoną i widzą u szatniarza leżącego na butach Himilsbacha mocno śpiącego. Pani Szklarska mówi do męża: zobacz, jak ten lokal upadł na psy. A szatniarz odpowiada: proszę pani, to przecież znany poeta i pisarz Jan Himilsbach sobie odpoczywa. I budzi się Janek mówiąc: no widzisz ty stara kur...o.
Jaka konkluzja: pozory mylą. Według Janka. Wink
Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 05:13 AM]
Dla Ciebie pasztety, dla mnie dzieła, na tym to polega. Jesteś twórcą, a ja odbiorcą. Patrzymy zupełnie z innej perspektywy, a w gruncie na to samo, na obrazy, tyle, że narysowane przez ciebie. Jakby narysował to kto inny, to nasze punkty widzenia (odbioru) mogły by być zbieżne lub nawet takie same. Nie nazwał byś ich tak.
A może się mylę...
Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 05:17 AM]
Ja mam coś takiego: Swego czasu Jan Himilsbach miał propozycję zagrania w zachodnim filmie. Był jednak pewien warunek angażu: aktor musiał opanować język angielski. Ponieważ początek zdjęć był jeszcze sprawą bardzo odległą, nauczenie się języka w przynajmniej podstawowym zakresie było całkiem realne. Po długim namyśle Jasiu jednakże odmówił. Kiedy znajomi pytali go o powody tak niecodziennej decyzji (w końcu rola w filmie na Zachodzie to nie było za komuny w kij dmuchał), aktor wypalił szczerze: – Pomyślcie sami – ja się nauczę angielskiego, a oni jeszcze gotowi odwołać produkcję filmu. I co wtedy? Zostanę jak głupi z tym angielskim…
Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 05:22 AM]
Nic to..., jak mawiał mały rycerz. Czekam na rysunki przeróżne pojazdów, życząc zarazem weny i pozdrawiam serdecznie. Smile
3872   [Apr 06, 2020 at 05:29 AM]
Zatem szable w dłoń! Bo już świta.
Marcin2294   [Apr 06, 2020 at 05:53 AM]
Łuki w juki, a łupy wziąć w troki... Bo już świta. Wink

Comment 1 to 27 of 27
Page: 1

Add your comment 
Name Comment
Laughing :lol: Razz :-P Very Happy :-D Smile :-) Neutral :-| Sad :-( Crying or Very sad :cry: Cool 8-) Surprised :-o Confused :-? Embarrassed :oops: Shocked :shock: Mad :-x Rolling Eyes :roll: Wink ;-) Idea :idea: Exclamation :!: Question :?: